Szachowy Zapiecek

:: Home :: :: Artukuły :: :: Kontakt ::

www.szachykorespondencyjne.mzszach.net

Szachy Korespondencyjne



Humor

Arcymistrz Zugzwanger opowiada:

- Twój syn już mówi? -Nie. Jeszcze nie. - A chodzi? - Tylko gońcem.


Żona do męża;
- Dlaczego nie grywasz już w szachy z sąsiadem?
- A ty grałabyś, gdyby w czasie partii przeciwnik cały czas złośliwie komentował twoje posunięcia, a po przegraniu rozrzucał figury i nie chciał ich pozbierać?
- Nie, oczywiście, że nie.
No właśnie, on też nie chce...

Szachista trafił do szpitala. Lekarz go wita i mówi:
- Najpierw odda pan wszystkie analizy.
- Ależ panie doktorze, ja chcę je najpierw opublikować!

Jest pan znanym mistrzem. Ostatnio słyszeliśmy o pana osiągnięciach w grze korespondencyjnej.
- oczywiście! Moja ostatnia partia pojawi się we wszystkich serwisach szachowych na świecie. Wymiana skoczków, którą przeprowadził przeciwnik w 1990 roku, była błędna i już koło 2001 roku uzyskałem znaczną przewagę.

Myśli szachowane:

Grał w szachy, ale myślał o damce.

Jego alfabet kończył się na literze "h".

Te dwa komputery miały ze sobą zadawnione porachunki.

Pat to wyższy stopień zugzwangu.

Na turnieju szachowym:

Zamienię dwa arcymistrzowskie remisy na jedno zwycięstwo. Może być II kategorii.

Mistrz rodzi się w zwycięstwach, umiera w remisach.

Najważniejsze na turnieju nie jest zwycięstwo, ale uczestnictwo w bankiecie!

Osiągnąwszy szczyt formy zaczął bujać w obłokach.

Dewiza autsajdera: Tylko do przodu!

Kąpiąc się w sławie utopił wieniec laurowy.

O figurach:

Według skoczka wieża jest nazbyt prostolinijna.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Wystarczy go zabić.

Lekkomyślnie można grać i ciężkimi figurami.

Cytat

Dopiero po dojściu do odpowiednio wysokiego poziomu gry w szachy, można zasmakować w ich bogactwie.
B. Larsen


Tomasz Makowski szachy_korespondencyjne@mzszach.net